niedziela, 27 grudnia 2009

Zadowolona najedzona

Hejka
Nie uwierzycie mi!!!
Nareszcie mnie docenili!
Dokładnie pani Naczelna Nini....
Tak tak, mam koniczynę za notkę o Kamari i jej ślubie...
Jupi!
Jestem taka szczęśliwa!
Odkryłam w sobie na nowo talent do pisania blogów.
Postanowiłam, więc założyć swojego :
http://szalenizpanfu.blogspot.com/


Moi mili, jestem podekscytowana, nie wiem o czym pisać, więc tylko krótko:
Święta, świętami. Spędziłam je z moim przyjacielem (chłopakiem).


Ale teraz cóż, święta, święta...
i po świętach
Nawet nie mam siły pisać, jestem tak objedzona...
Chyba wszyscy musimy odpocząć.
To były niezwykłe święta...
Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam:
Szczęśliwego Nowego Roku...



sobota, 19 grudnia 2009

Hejka pandy
Tak, tak... Macie rację, miałam napisać o więzieniu Panfu, ale ten przedświąteczny chaos... Ale ja dotrzymuję obietnicy. A więc...
Na Panfu rzadko zdarzają się oszuści, ale jednak się zdarzają... Te złe pandy trafiają do więzienia, które znajduje się... No właśnie gdzie...? Pewnie umieracie z ciekawości. Uwaga: Więzienie na Panfu, gdzie trafiają złe pandy i oszuści, tacy jak Julia Bons, znajduję się na WYSPIE PIRATÓW.
Zdziwieni? Zapewne tak! Opowiem o jednej historii, jaka kiedyś się mnie przytrafiła. Jestem już dużą pandą i mam rodzinkę, ale gdy byłam małą pandą w wieku szkolnym przytrafiła mi się. W tym czasie powstawało więzienie Panfu. Byłyśmy ciekawe, co tam będzie. Zaproponowałam moim koleżankom, że pójdziemy zobaczyć o co chodzi z tą całą budowlą. Po szkole zamiast do domu poszłyśmy do Starego Portu.
W tamtych czasach mało kto jeździł na wyspę. Łodzie zazwyczaj były tylko towarowe. Wymyśliłam, że jakoś wciśniemy się do łódki. Moim koleżankom nie podobał się ten pomysł, powiedziały, że idą na obiad. Zakradłam się więc sama do łódki. Droga w tamtych czasach była bardzo długa, ale musiałam siedzieć cicho, żeby mnie nikt nie zauważył. Kiedy dotarłam na miejsce okazało się, że budowla jest już zakończona.
Wtedy dowiedziałam się, że to więzienie Panfu. Był tam jakiś pan oficer. Wystraszyłam się i chciałam uciekać, ale... oni mnie dogonili. Śmiać mi się chcę, jaką miałam wtedy minę. Ale to było dla mnie straszne. Więzienie nie było dobrze zorganizowane. Myśleli, że jestem sierotą. Zamknęli mnie w jakiejś zimnej celi bez jedzenia.Było strasznie. Moi Rodzice znaleźli mnie dopiero po 2 dniach. Obiecałam im że już nigdzie sama nie pójdę.
Moje małe pandy wy też nie chodźcie nigdzie same, a duże pandy: PILNUJCIE SWOICH DZIECI. Bo sami widzicie do czego to prowadzi...
Wasza Miluniiaa

sobota, 5 grudnia 2009

Hejka !





Hejka
Szczęście w nieszczęściu! Piękne i straszne wieści. Jak wiecie Kamaria bierze ślub z Faridem.


Byłam na ich ślubie i weselu, byli tacy szczęśliwi. Wyszłam na moment do mojej chatki, bo moja pomoc domowa dzwoniła. Kiedy wracałam na wesele spotkałam Kamarię całą rozpłakaną. Próbowałam się dowiedzieć co się stało, ale ona tylko:
Złe pandy, plotki... hm hm, (z płaczem), Farid... gazeta... nie nie, to nie jest tak...
Nie wiedziałam o co chodzi, zobaczyłam jednak,że trzyma jakąś gazetę. Była to gazeta '' Hot News czyli prawda'' wydawana przez Ambrożego Kętke. Właściciel tej gazety osiedlił się na wyspie piratów i pisze swoją gazetkę. Kiedy pandy go przyjęły na Panfu mi się on nie widział, zdawało mi się, że będzie pisać straszne plotki. Bardzo dobrze myślałam.


Ta gazeta pisze, że Kamaria wyszła za Farida dla kasy, przeczytam wam ten artykuł:
Wielka miłość? Ależ skąd! Farid dostał posag po ojcu. Kamaria bardzo go chciała uwolnić tylko dlatego, żeby być bogatą. Dlatego ten ślub! Biedny Farid. Został podstępnie wykorzystany przez Kamarię. Świetnie udawała miłość. Miejmy nadzieję,że nie podpisali intercyzy.
Biedna Kamaria! To wszystko nieprawda! Farid jest przestraszony. Nie wie komu wierzyć. Kamaria jest w złym stanie, nie umie nic wytłumaczyć Faridowi. Postanowiłam wziąc sprawy w swoje ręce. Poszłam do Farida i mu wygarnęłam, że zamiast wspierać Kamarię woli wierzyć tej gazecie. Zgodził się ze mną. Pojechaliśmy łodzią do tego całego Ambrożego. Zadzwoniliśmy na policję i po sprawie. Wywieźli go z Panfu i zamknęli w pudle :D (jak mówi Farid). Kiedy Kamaria przeczytała sprostowanie była w siódmym niebie. Wszyscy goście wrócili na
wesele.

Farid jest strasznie zakochany w Kamari ona w nim też. Chyba zawsze będą razem... Zostawiamy ich samych ze swoimi pomponami.
Będę już kończyć, niech Kamaria nacieszy się swoim Faridem!
Wasza Miluniiaa!
PS; Tak wiem, miałam wam opowiedzieć o więzieniu Panfu, ale ta historia Kamari jest tak ważna, że o więzieniu opowiem Wam następnym razem!

czwartek, 3 grudnia 2009

Co z tą lodziarnią?

Co się dzieje w naszej lodziarni?
Wczoraj moja koleżanka poszła kupić sobie lody czekoladowe... Naszą lodziarnie ma teraz nowa właścicielka! Nie pamiętam nazwiska. Powróćmy jednak do mojej koleżanki. A więc moja koleżanka podchodzi do kasy i kupuje lody. Mówiła mi, że nie widzi się jej ta nowa sprzedawczyni. Myślałam,że przesadza... Do czasu... Zapłaciła za lody i usiadła.

Lody wydawały jej się dziwne, ale myślała, że jest przewrażliwiona na tym punkcie. Rzeczywiście była. Nie lubiła nowej właścicielki, dlatego że wcześniej lodziarnia należała do jej rodziców, a teraz lodziarnię przechwyciła tajemnicza pani i jej rodzice nie mają, gdzie pracować. Postanowiła spróbować tych lodów, bo pomyślała: '' Wszyscy mi mówią,że dziwnie się zachowuję, chyba tak jest... Jak zapłaciłam za lody to spróbuje, chyba nie są otrute. Nagle zaczął ją boleć strasznie brzuch. Poczuła, że mdleje
.

Sprzedawczyni przyszła i zaczęła owijać ją w jakieś sznury. Więcej nie pamięta. Obudziła się dopiero w szpitalu. Za to ja wiem więcej. Niejaka Julia Bons, właścicielka lodziarni to... No właśnie kto... Truła ona pandy lodami, a później więziła i wyłudzała ich majątki. Z moją koleżanką też by tak zrobiła, gdyby Penny nie szła akurat do biblioteki. Penny, gdy to zauważyła wybiegła do miasta po pomoc. W tym czasie Julia Bons uciekła do salonu. Tam złapała ją policja i zabrała do więzienia, które znajduję się w... No właśnie gdzie jest to więzienie?... O tym i nie tylko w następnej notce.


Pa! ściskam łapki
Wasza Miluniiaa
PS: Wszystkie pandy więzione przez JulięBons oraz moją koleżankę zawieziono do szpitala. Pandy wracają do zdrowia. Lodziarnię znowu przejęli rodzice mojej
koleżanki. Nie bójcie się tam chodzić...

Witajcie!
Jestem Miluniiaa i będę pisać na tym blogu wraz z innymi agentami oraz naszą cudowna panią naczelną nini4567.
Nie wiem czy mnie znacie. A jak znacie to na pewno nie tak dobrze jak nini4567.
Lubię:
- lody w naszej lodziarni
- Nasz salon piękności
- Fontannę w SanFranPanfu
- W wolnych chwilach pograć w piłkę na stadionie
Najbardziej liczy się dla mnie:
- moja rodzinka(nini, semih kocham Was)
- wypady z córką nini4567(naczelną) do salonu piękności
- wygląd
- meble w chatce
-szacunek innych pand
No to dziś na tyle, taka właśnie jestem
Ściskam waszą łapę
Pa!
Wasza Miluniiaa

;;